Rodzina repatriantów w Poznaniu - klucze do wyremontowanego mieszkania i wsparcie miasta

W małym mieszkaniu, które jeszcze niedawno czekało na remont, zaczyna się nowe życie. W Poznaniu pojawiła się rodzina, która przyjechała do Polski z nadzieją na stabilizację i szybszą naukę języka. Urzędowe formalności połączone z sąsiedzkimi gestami tworzą tło pierwszych dni tutaj.
- Nowy start w Poznaniu ma konkretne wsparcie
- Mieszkanie z zasobów Miasta i opieka socjalna ułatwiają start
Nowy start w Poznaniu ma konkretne wsparcie
Do miasta przyjechała Alissa z synami: David - 10 lat i Makar - 6 lat. Rodzinę przyjęto na zaproszenie władz miasta w ramach programu rozpoczętego uchwałą z 2019 roku; od tamtej pory Poznań może przyjąć do 5 rodzin repatriantów rocznie. Podczas przekazania mieszkania klucze wręczył im Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Miasta.
“Wiosną będzie świetna okazja, by zobaczyć mecz Lecha Poznań. Do tego czasu na pewno będziecie się już czuli w Poznaniu jak u siebie.”
— Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Miasta
Mieszkanie z zasobów Miasta i opieka socjalna ułatwiają start
Rodzinie udostępniono lokal z zasobów Miasta, który wcześniej został wyremontowany i wyposażony. Do pomocy przy aklimatyzacji przydzielono pracownika socjalnego, a repatrianci mają prawo do dodatkowego świadczenia przez 2 lata od przyjazdu. W Polsce mieszka już część rodziny Alissy — ciocie, wujkowie, kuzyni oraz babcia — co znacznie ułatwia formalności i codzienne sprawy.
“Dziękuję, że Poznań dał naszej rodzinie szansę, by zamieszkać w Polsce.”
— Alissa
Dzieci zaczęły już naukę w polskiej szkole i pierwsze wrażenia są pozytywne. Obaj chłopcy interesują się piłką nożną; David już rozgląda się za miejscem do treningów, a zaproszenie na mecz Lecha Poznań padło tuż po przyjeździe.
W tekście źródłowym wspomniano genealogię rodziny — dziadek Alissy pełnił funkcję przedstawiciela polskiej społeczności w Kazachstanie w latach 90., co tłumaczy związki rodziny z polską kulturą i chęć powrotu do ojczyzny. Alissa, z wykształcenia nauczycielka i psycholożka, intensywnie uczy się języka polskiego, by szybciej podjąć pracę i aktywnie uczestniczyć w życiu miasta.
Mieszkańcy mogą zauważyć, że obecność rodziny to szansa na włączenie nowych sąsiadów w lokalne życie - od wskazania szkółek piłkarskich po pomoc w załatwianiu formalności. Dla poznaniaków prosty gest - rozmowa po sąsiedzku, informacja o klubie sportowym czy wsparcie przy urzędowych obowiązkach - ma realne znaczenie dla szybszej integracji. Rodzina zapowiada aktywne zaangażowanie w życie miasta i liczy na to, że nowe miejsce stanie się dla nich drugim domem.
na podstawie: UM Poznań.
Ostatnie Artykuły

Autyzm nie ma jednej twarzy. Poznań stawia na diagnozę, wsparcie i zrozumienie

Cezary Ponttefski wraca z „Kontentem”, a bilety zniknęły od razu

Malta Festival łączy wielki powrót i klubową noc bez hamulców

Nad Wartą śmieci pilnują już nie tylko służby, ale i żart na pojemniku

Aquanet znów dostaje unijne miliony i rozbudowuje sieć dla kolejnych domów

Poznań szykuje konsulat Ukrainy, bo ukraińska obecność stała się codziennością

Poznański Czerwiec w rytmie Maanamu - Teatr Muzyczny zaskakuje

W Poznaniu parkiet wróci do złotej ery disco z DJ-em Kostasem

Jam Session Pana Gara od 9 lat rozkręca wtorkowe granie

Poznań szuka nowych rodzin zastępczych i pokazuje, jak przejść całą drogę

Poznańskie ulice dostaną dziś szybkie łaty, a ekipy wejdą też na wiadukt

Teatr Nowy odpala Sinéad O’‘Connor w cekinowym ogniu i bezpiecznie nie jest

Jacques Martel przyjedzie z książką o sercu, które łączy emocje i ciało

