[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Lech Poznań 2:3 w PKO BP Ekstraklasie. Lech wygrał w Łodzi po dramatycznej końcówce

[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Lech Poznań 2:3 w PKO BP Ekstraklasie. Lech wygrał w Łodzi po dramatycznej końcówce

Lech Poznań pokonał Widzew Łódź 3:2 w 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Kolejorz prowadził już dwiema bramkami, gospodarze doprowadzili do remisu, ale ostatnie słowo należało do gości z Poznania. Decydujący gol padł w doliczonym czasie gry.

Na stadionie Widzewa Łódź spotkały się zespoły z dwóch różnych części tabeli. Gospodarze przed pierwszym gwizdkiem zajmowali 13. miejsce i mieli na koncie 6 punktów. Lech przyjechał jako wicelider z dorobkiem 10 punktów, choć musiał też brać pod uwagę krótki czas na regenerację po czwartkowym meczu w Europie.

Od początku poznaniacy grali spokojniej i dłużej utrzymywali się przy piłce. To Lech narzucał rytm, a pierwsze efekty przyszły bardzo szybko. W 6. minucie Antoni Kozubal otworzył wynik i goście mogli kontrolować spotkanie z korzystnej pozycji.

Widzew próbował odpowiedzieć, lecz to Lech nadal wyglądał konkretniej. W 22. minucie Allahyar Sayyadmanesh podwyższył prowadzenie na 2:0. Gospodarze znaleźli się w trudnym położeniu, ale nie zamierzali składać broni.

Siedem minut później kontaktową bramkę zdobył Karol Świderski. Trafienie napastnika Widzewa sprawiło, że końcówka pierwszej połowy nabrała dodatkowych emocji. Do przerwy Lech prowadził 2:1, choć gospodarze mieli jeszcze sporo czasu, by odwrócić losy spotkania.

Widzew odrobił straty, Lech odpowiedział w samej końcówce

Po zmianie stron łodzianie ruszyli odważniej. W 53. minucie Mariusz Fornalczyk doprowadził do wyrównania, a dwubramkowa przewaga Lecha przestała mieć znaczenie. Gospodarze wrócili do gry i przez kolejne minuty spotkanie było otwarte.

Trenerzy zaczęli sięgać po zmienników. W Lechu na boisku pojawili się między innymi Luis Palma, Youssef Agnero, Gote Berggren, Pablo Rodríguez i Mikael Wålemark. Widzew odpowiedział zmianami Szymona Bergiera, Ernesta Kørnvíga, Stipe Biuka, Frana Álvareza i Antoniego Klukowskiego.

Lech miał większe posiadanie piłki, które ostatecznie wyniosło 62 procent, przy 38 procentach Widzewa. Poznaniacy oddali także dziewięć celnych strzałów, a gospodarze siedem. Statystyki nie oddawały jednak w pełni napięcia, które rosło z każdą minutą. Przy wyniku 2:2 oba zespoły wiedziały, że jeden skuteczny atak może przesądzić o wszystkim.

I właśnie taki atak zobaczyliśmy w końcówce. W doliczonym czasie gry Luis Palma znalazł drogę do bramki i Lech po raz trzeci objął prowadzenie. Gospodarze nie zdążyli już odpowiedzieć. O wyniku zdecydowała ostatnia akcja spotkania, w której Widzew nie ustrzegł się kosztownego błędu.

Lech wygrał w Łodzi 3:2, choć po przerwie stracił dwubramkową przewagę i pozwolił rywalom doprowadzić do remisu. Niels Frederiksen po meczu podkreślał dojrzałość swojego zespołu, szczególnie w kontekście krótkiego odpoczynku po czwartkowym spotkaniu w Europie. Kolejorz zachował spokój do końca i zabrał z trudnego terenu komplet punktów.

Dla Widzewa była to bolesna porażka, bo gospodarze pokazali charakter, odrabiając straty z 0:2 na 2:2. Zabrakło jednak koncentracji w najważniejszym momencie. Lech umocnił się na drugim miejscu, a poznaniacy mogą teraz myśleć o kolejnym ligowym wyzwaniu z Jagiellonią. Widzew najpierw zagra w Pucharze z Koroną Kielce, a następnie podejmie Radomiaka Radom.

Widzew ŁódźStatystykaLech Poznań
2Gole3
38%Posiadanie62%
7Strzały celne9
6Strzały niecelne1
14Strzały łącznie14
1Strzały zablokowane4
5Strzały w polu karnym8
9Strzały spoza pola6
7Rzuty rożne9
7Faule14
2Spalone2
1Żółte kartki2
6Interwencje bramkarza5
281Liczba podań462
212Podania celne384
75%Skuteczność podań83%

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji