Uwaga! Ostrzeżenie hydrologiczne Nr:104 (komunikat RSO) Uwaga! Wezbranie z przekr. stanów ostrz. (komunikat RSO)

Pomet zniknął z mapy Poznania, ale jego historia wciąż pracuje

Pomet zniknął z mapy Poznania, ale jego historia wciąż pracuje

FOT. Kultura Poznań

Na poznańskiej Głównej nie ma już hal, w których powstawały odlewy dla kolei i przemysłu. Zostały wspomnienia pracowników, rodzin i osiedla, a także cyfrowe ślady zebrane przez wirtualne muzeum historii Poznania Cyryl.

  • Wszystko zaczęło się od fabryki na poznańskiej Głównej
  • Wojna przerwała rozwój, lecz Pomet szybko wrócił do pracy
  • Cyryl zachowuje pamięć o ludziach, których nie widać już w halach

Wszystko zaczęło się od fabryki na poznańskiej Głównej

Historia Pometu wyrasta z dziejów Zakładów Hipolita Cegielskiego. Początkowo firma działała w kilku punktach miasta, produkując narzędzia i maszyny rolnicze. Taki rozproszony układ coraz mocniej przeszkadzał w rozwoju, dlatego zdecydowano o budowie większego kompleksu na terenach podmiejskiej wówczas gminy Główna.

Prace ruszyły w 1909 roku, a fabrykę uruchomiono 5 marca 1913 roku. W jej skład wchodziły między innymi odlewnia, hala montażowa, kuźnia, stolarnia, magazyny i budynek administracyjny. Gdy zakłady rosły, część produkcji przeniesiono na Wildę. Na Głównej pozostała odlewnia, która szybko zdobyła dobrą markę.

Liczyły się jakość, konkurencyjne ceny i fachowość pracowników. Odlewy trafiały nie tylko do odbiorców w Polsce. Z czasem docierały również za granicę, między innymi do Wielkiej Brytanii, Włoch, Indii, Japonii, Kanady, Brazylii i Australii. 🌍

Wojna przerwała rozwój, lecz Pomet szybko wrócił do pracy

W czasie II wojny światowej fabrykę przejęły niemieckie zakłady zbrojeniowe i przestawiły produkcję na potrzeby wojenne. Podczas walk o Poznań w 1945 roku zabudowania odlewni oraz większość urządzeń technicznych uległy zniszczeniu.

Odbudowa przyniosła nowy rozdział. 1 stycznia 1952 roku odlewnia zaczęła działać jako samodzielne przedsiębiorstwo pod nazwą Zakłady Metalurgiczne Pomet Poznań. Produkowano tu między innymi elementy podwozi wagonów kolejowych oraz sprężarki do lokomotyw i silników okrętowych.

Pomet był czymś więcej niż zakładem pracy. Przy fabryce działała szkoła zawodowa, w której kształcili się przyszli tokarze, formierze i modelarze odlewniczy. Dzieci pracowników korzystały ze żłobka i przedszkola, a dorośli mieli do dyspozycji dom kultury z biblioteką, stołówkę, pogotowie ratunkowe i straż pożarną.

Były też zakładowe ośrodki wypoczynkowe - w Niechorzu nad morzem i w Budziszewku nad jeziorem. Na początku lat 60. obok fabryki powstało osiedle dla pracowników. Pomet organizował więc sporą część codziennego życia: od nauki i opieki nad dziećmi po wypoczynek i mieszkanie. 🏭

Cyryl zachowuje pamięć o ludziach, których nie widać już w halach

Przełom ustrojowy po 1989 roku mocno uderzył w przedsiębiorstwo. Pomet stracił rynki wschodnie, a liczba zamówień wyraźnie spadła. W 2001 roku zakłady przekształcono w spółkę akcyjną, a w 2021 roku zakończyły działalność.

Hale wyburzono, a teren dawnej fabryki przeznaczono pod zabudowę deweloperską. Z przemysłowego krajobrazu Głównej pozostała nazwa osiedla i pamięć ludzi, którzy przez lata tworzyli to miejsce.

Tę pamięć próbuje zatrzymać Cyryl - wirtualne muzeum historii Poznania. Zgromadzone tam fotografie i pamiątki przypominają, że za nazwą Pometu kryły się nie tylko odlewy, maszyny i eksportowe kontrakty. Były tam szkoły, wakacje, rodzinne rytuały i całe zawodowe biografie. To właśnie one sprawiają, że fabryka, choć zniknęła z mapy miasta, nadal pozostaje częścią historii Poznania. 📚

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji