Uwaga! Alert RCB - burze (14/15.07.2026) (komunikat RSO) Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Miał 1,5 promila i cztery zakazy. Schował się przed policją na tylnej kanapie

Miał 1,5 promila i cztery zakazy. Schował się przed policją na tylnej kanapie

FOT. Policja Poznań

36-latek jechał slalomem między Sasinowem a Wiórkiem, a gdy świadek próbował zatrzymać jego Volkswagena, skręcił w leśną drogę i uciekł. Policjanci z Komisariatu Policji w Luboniu znaleźli samochód po krótkim pościgu. Kierowca leżał na tylnej kanapie i próbował ukryć się przed funkcjonariuszami.

Do zdarzenia doszło 5 lipca około godziny 18:30. Świadek zauważył Volkswagena, który na prostym odcinku drogi poruszał się slalomem i stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Wyprzedził samochód, a następnie próbował zablokować mu dalszą jazdę.

Kierowca nie zatrzymał się. Skręcił w jedną z leśnych dróg i uciekł. Świadek powiadomił policję, a funkcjonariuszom wskazał kierunek, w którym odjechał Volkswagen.

Policjanci z Komisariatu Policji w Luboniu szybko odnaleźli samochód zaparkowany przy jednej z leśnych odnóg. Początkowo pojazd wyglądał na pusty. Po dokładnym sprawdzeniu mundurowi zauważyli jednak mężczyznę leżącego na tylnej kanapie. 36-latek próbował w ten sposób uniknąć zatrzymania.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Tłumaczył, że po kłótni z partnerką chciał się odstresować i dlatego wsiadł za kierownicę. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że miał już cztery sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.

Materiał dowodowy zgromadzony przez śledczych z Komisariatu Policji w Mosinie pozwolił przedstawić mu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, drugi - niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Czyny te są uregulowane w Kodeksie karnym.

Z powodu rażącego i powtarzającego się naruszania prawa policja zastosowała tryb przyspieszony. Sąd wymierzył mężczyźnie karę roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności, a także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. 36-latek ma również zapłacić łącznie 15 tysięcy złotych świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także nawiązki na rzecz Skarbu Państwa.

W tej sprawie świadek nie czekał, aż pijany kierowca doprowadzi do wypadku, a policjanci w krótkim czasie odnaleźli samochód w lesie. Najbardziej zaskakująca okazała się próba ukrycia się na tylnej kanapie - przy czterech zakazach i ponad 1,5 promila taka ucieczka nie mogła zakończyć się inaczej niż zatrzymaniem i surową karą.

na podstawie: Policja Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.