Cztery choreografie, jeden wieczór. W Poznaniu taniec sprawdza granice

Cztery choreografie, jeden wieczór. W Poznaniu taniec sprawdza granice

FOT. Urząd Miasta Poznania

W jednym spektaklu spotykają się nazwiska, które w świecie tańca współczesnego znaczą bardzo dużo. W Poznaniu publiczność dostaje cztery różne spojrzenia na ruch – od Krzysztofa Pastora, przez duet Sol León i Paula Lightfoota, po Roberta Bondarę. To wieczór zbudowany z napięcia, precyzji i mocnych kontrastów, w którym równie ważne są ciała tancerzy, jak muzyka Schnittkego, Góreckiego, Schuberta i Ravela.

  • Pastor otwiera wieczór opowieścią o przestrzeni i relacjach
  • León i Lightfoot po raz pierwszy w Polsce
  • Bondara mierzy się z Ravelem

Pastor otwiera wieczór opowieścią o przestrzeni i relacjach

Pierwszą część programu tworzy choreografia „Moving Rooms” Krzysztofa Pastora, przygotowana pierwotnie dla Het Nationale Ballet. Ten tytuł nie bez powodu wraca na afisze – to praca, która zdobyła rozgłos na wielu scenach i dobrze pokazuje, jak współczesny taniec potrafi budować napięcie bez słów. Tu liczy się ruch, ale też układ zależności między wykonawcami, przestrzenią i muzyką.

W takim otwarciu łatwo wyczuć zamysł całego wieczoru. Nie chodzi o prosty pokaz techniki, lecz o zaproszenie do patrzenia na taniec jak na opowieść o spotkaniach, przesunięciach i granicach, które nieustannie się zmieniają.

León i Lightfoot po raz pierwszy w Polsce

Kolejny rozdział należy do Sol León i Paula Lightfoota, jednego z najbardziej rozpoznawalnych duetów choreograficznych ostatnich dekad. Ich obecność w Polsce ma dodatkowy ciężar, bo to właśnie podczas tego wydarzenia ich twórczość pojawia się na polskiej scenie po raz pierwszy. Dla widzów oznacza to kontakt z estetyką, która od lat przyciąga uwagę mocnym językiem ruchu i wyrazistą dramaturgią.

W programie znalazły się dwie ich znane realizacje – „Shutters Shut” i „Subject to Change”. To zestawienie pokazuje różne oblicza tej samej wrażliwości: z jednej strony precyzję, z drugiej emocjonalne napięcie, które narasta z każdym kolejnym gestem. W połączeniu z poezją Gertrude Stein całość nabiera jeszcze bardziej wielowarstwowego charakteru.

Bondara mierzy się z Ravelem

Finał podpisuje Robert Bondara, który po raz pierwszy podejmuje próbę zmierzenia się z jedną z najbardziej rozpoznawalnych kompozycji Ravela. To ważny punkt programu, bo od razu podnosi poprzeczkę – nie tylko choreografowi, ale i odbiorcy, który zna siłę tej muzyki i może śledzić, jak zostaje przełożona na ruch.

Cały spektakl układa się w cztery odmienne perspektywy, a jednocześnie w jedną spójną opowieść o współczesnym tańcu. W tle pracują kompozycje Schnittkego, Góreckiego, Schuberta i Ravela, a obok nich poezja Gertrude Stein. Z tego zestawu powstaje wieczór gęsty, dynamiczny i świadomie zbudowany – taki, który nie tylko pokazuje technikę, ale też pyta o relacje między człowiekiem, muzyką i przestrzenią sceny.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Poznania). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.