Poznań patrzy na obrazy, które mówią o granicach bez owijania w bawełnę

Poznań patrzy na obrazy, które mówią o granicach bez owijania w bawełnę

FOT. Kultura Poznań

W Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu rozstrzygnięto konkurs „Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie”, a za tym tytułem stoi coś więcej niż konkursowa rywalizacja. W Galerii Słodownia +1 w Starym Browarze można dziś zobaczyć prace, które celnie dotykają cielesności, przemocy i kobiecego doświadczenia - bez cukru, za to z dużą siłą. 🎨

  • „Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie” w Poznaniu wybrał głos, którego trudno nie zauważyć
  • Ewa Babiarz maluje z doświadczenia, które wiele kobiet zna aż za dobrze
  • Wystawę finalistów warto zobaczyć, zanim zniknie z galerii

„Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie” w Poznaniu wybrał głos, którego trudno nie zauważyć

Grand Prix ufundowane przez rektora poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego trafiło do Ewy Babiarz, studentki Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach . Jury doceniło u niej przede wszystkim konsekwencję i własny, rozpoznawalny język wizualny - choć sama artystka pracuje w klasycznym medium, czyli farbie olejnej i akrylowej na płótnie, to jej obrazy wyraźnie wychodzą poza zwykłe malarstwo.

To właśnie ten moment przyciąga uwagę: coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak tradycyjny obraz, nagle zaczyna działać jak komentarz do współczesności. U Babiarz nie ma gładkich odpowiedzi. Są za to obrazy, które zaczepiają widza i zostają pod powiekami na dłużej. 👀

Ewa Babiarz maluje z doświadczenia, które wiele kobiet zna aż za dobrze

W rozmowie z jurorami i publicznością artystka wraca do tematów, które są dla niej najważniejsze - cielesności, seksualności i przemocy seksualnej. Mówi wprost o potrzebie zabierania głosu tam, gdzie zbyt często zaczyna się milczenie, wstyd albo zrzucanie winy na ofiarę. W jej opowieści silnie wybrzmiewa także feminizm, ale bez publicystycznego zadęcia - raczej jako osobista potrzeba nazwania tego, co dotyka zbyt wielu kobiet.

Na obrazach Babiarz widać to wprost. Samosąd opowiada o próbie wymierzenia sprawiedliwości osobie odpowiedzialnej za przemoc seksualną. Zabić go, a może pozwolić mu odejść? pokazuje napięcie między odpuszczeniem a utknięciem w czymś, co nadal wraca. Z kolei Pasażerka / Pasożytka gra podwójnym znaczeniem - odpychający intruz może wyglądać jak biżuteria, a więc coś oswojonego. To właśnie ten rodzaj obrazu, który nie daje prostego komfortu, tylko uruchamia myślenie.

Jest tu też mocny znak rozpoznawczy: jaskrawe barwy, ostre kontury i kolor, który nie uspokaja, tylko podkręca napięcie. Babiarz przyznaje, że jeszcze niedawno malowała głównie czarno-białe obrazy, a intensywne kolory przyszły później. Dziś widać, że to był ważny zwrot - takie płótna trudno przeoczyć. 🖤

Wystawę finalistów warto zobaczyć, zanim zniknie z galerii

Poznań ma teraz rzadką okazję, by zobaczyć, jak młode artystki i młodzi artyści opowiadają o współczesnym świecie przez bardzo osobiste obrazy. Wystawa finalistów konkursu jest dostępna jeszcze do 19 maja w Galerii Słodownia +1 Stary Browar.

To dobra propozycja na krótki, ale intensywny wypad do galerii - zwłaszcza jeśli chce się zobaczyć sztukę, która nie udaje neutralnej, tylko mówi o granicach, napięciach i codziennym doświadczeniu kobiet bez zbędnych ozdobników.

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.