Poznań celuje w tajwańskie inwestycje, a rozmowy schodzą na AI i półprzewodniki

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu
W Poznaniu nie czeka się już tylko na telefon od inwestora – miasto samo jedzie po rozmowy tam, gdzie zapadają decyzje o nowych zakładach i technologiach. Na stole są projekty z obszaru AI, półprzewodników i nowoczesnej logistyki, a w grze pojawiają się nazwy, które w branży znaczą bardzo dużo. To właśnie dlatego prezydent Jacek Jaśkowiak zabrał poznańską delegację w stronę Tajwanu, a równolegle ruszyły rozmowy w Warszawie.
- Tajpej i Kaohsiung stały się sceną rozmów o nowych inwestycjach
- Warszawskie spotkanie dopięło rozmowy między miastem, regionem i biznesem
- Park logistyczny i uczelnie mają wzmacniać poznańską ofertę
Tajpej i Kaohsiung stały się sceną rozmów o nowych inwestycjach
W czasie Smart City Summit & Expo w Tajpej i Kaohsiung Poznań pokazuje się jako miasto, które ma już mocną pozycję, ale nadal chce ją wzmacniać. Jacek Jaśkowiak podkreśla, że dobre wskaźniki gospodarcze nie wystarczą, jeśli miasto przestanie zabiegać o kapitał i nowe miejsca pracy.
„O inwestycje musimy jednak zabiegać nieustannie, by nie zostać w tyle i zapewnić miastu dalszy rozwój” – mówi prezydent Poznania.
W jego ocenie Tajwan jest dziś jednym z najważniejszych kierunków, bo tamtejsze firmy technologiczne aktywnie szukają europejskich lokalizacji. W Poznaniu liczą, że taka rozmowa nie skończy się na deklaracjach. Przeciwnie – ma prowadzić do realnych decyzji o wejściu nad Wartę dużych graczy z branży technologicznej, w tym firm znanych na całym świecie.
Na miejscu są także przedstawiciele poznańskich uczelni i firm technologicznych. To istotne, bo właśnie takie połączenie akademii, biznesu i samorządu najczęściej przesądza o powodzeniu podobnych starań. Miasto nie sprzedaje więc tylko adresu, ale cały ekosystem – od kadr po zaplecze badawcze.
Warszawskie spotkanie dopięło rozmowy między miastem, regionem i biznesem
Równolegle z wizytą w Azji trwała delegacja z Tajwanu w Polsce. Jej ważnym punktem było spotkanie w Ministerstwie Cyfryzacji w Warszawie , gdzie przy jednym stole zasiedli przedstawiciele samorządu, administracji i biznesu. Poznań reprezentowała zastępczyni prezydenta Natalia Weremczuk, a Wielkopolskę – członek zarządu województwa Jacek Bogusławski.
Po stronie tajwańskiej pojawili się między innymi Safon Liu ze stowarzyszenia producentów elektroniki TEEMA oraz V Lee z Grupy Foxconn. To właśnie takie nazwiska pokazują skalę rozmów – nie chodzi o kurtuazyjne wizyty, lecz o kontakt z firmami, które potrafią przesuwać całe branże na mapie Europy.
W trakcie rozmów prezentowano atuty Poznania i regionu. Padały argumenty o rozwijającym się sektorze technologicznym, dobrym zapleczu uczelni i dostępności wykwalifikowanej kadry. Nie bez znaczenia jest też oferta terenów i nieruchomości pod inwestycje, bo dla dużych firm liczy się nie tylko potencjał miasta, ale też tempo uruchomienia całego projektu.
Park logistyczny i uczelnie mają wzmacniać poznańską ofertę
Jednym z elementów tej układanki jest Park Logistyczny CLIP w aglomeracji poznańskiej, który współpracuje z Tajwańsko-Polską Izbą Przemysłowo-Handlową przy przyciąganiu inwestorów, także z branży półprzewodników. To ważny sygnał dla rynku, bo półprzewodniki i AI nie szukają przypadkowych miejsc – potrzebują stabilnej infrastruktury, transportu i ludzi, którzy rozumieją technologię.
Poznań przypomina przy tym o wcześniejszych rozmowach z tajwańskimi firmami. W listopadzie 2025 roku samorząd prezentował potencjał miasta podczas spotkań na Politechnice Poznańskiej oraz w siedzibie CLIP. Pokazywano wtedy lokalną gospodarkę, rozwiązania smart city i możliwości rozwoju branży półprzewodnikowej.
Natalia Weremczuk zwraca uwagę, że taka współpraca nie bierze się z jednego spotkania, ale z konsekwencji. Jak podkreśla, ważne są wspólne działania miasta, regionu, uczelni i biznesu, zwłaszcza gdy celem są inwestorzy z państw technologicznie zaawansowanych. W tym obrazie Poznań stawia nie tylko na marketing, ale na długofalową ofertę – taką, która ma przekonać firmy, że właśnie tutaj warto uruchomić kolejną gałąź produkcji albo centrum rozwoju.
Dla miasta to coś więcej niż dyplomatyczny gest. Jeśli rozmowy z tajwańskimi firmami przyniosą efekt, zysk mogą odczuć całe lokalne łańcuchy gospodarcze – od uczelni i firm usługowych po rynek pracy, który w Poznaniu już dziś pozostaje jednym z najmocniejszych w kraju.
na podstawie: Urząd Miasta Poznania.
Autor: krystian
