[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Piast Gliwice 3:0 – PKO BP Ekstraklasa – pewne zwycięstwo Kolejorza w Poznaniu

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Piast Gliwice 3:0 – PKO BP Ekstraklasa – pewne zwycięstwo Kolejorza w Poznaniu

Lech Poznań – Piast Gliwice 3:0. Na Enea Poznań gospodarze rozstrzygnęli losy meczu już w pierwszej połowie, a ostatni cios przypieczętował Yannick Agnero w doliczonym czasie.

Mecz rozpoczął się od szybkiego uderzenia Lecha – już w 10. minucie Ali Gholizadeh skorzystał z błędu defensywy gości i zamienił sytuację na gola. Trzy minuty później Pablo Rodríguez podwyższył wynik, a dwubramkowe prowadzenie w 13. minucie zupełnie odmieniło obraz spotkania. To były kluczowe chwile, które dały Kolejorzowi komfort i pozwoliły kontrolować wydarzenia na boisku.

Piast, mimo pozytywnych sygnałów w grze i lekko większego posiadania piłki (51% do 49%), nie zdołał przełożyć swojej inicjatywy na gole. Goście z Gliwic pokazali charakter i momentami wyglądali solidnie — co podkreśla poprawa za kadencji trenera Daniela Myśliwca — ale fatalny fragment tuż przed pierwszym trafieniem gospodarzy okazał się kosztowny. Grzegorz Tomasiewicz popełnił błąd w rejonie pola karnego, który wykorzystał Gholizadeh, a jeszcze przed przerwą Lech wykorzystał swój impet.

Szybkie dwa ciosy i kontrola tempa

Po dwóch bramkach w odstępie trzech minut tempo meczu zmieniło się na korzyść Lecha. Poznaniacy nieco cofnęli tempo, ale nie przestali stwarzać okazji — statystyki mówią o 9 celnych strzałach gospodarzy wobec 7 Piasta oraz przewadze w rzutach rożnych 7–6. Liczba fauli po stronie Lecha była wyższa (16 do 7), co świadczyło o fizycznym charakterze spotkania i miejscami nerwowej gry widocznej w środku pola.

W przerwie trener Piasta zdecydował się na zmianę — Grzegorz Tomasiewicz opuścił boisko, w jego miejsce wszedł M. Chrapek (46. minuta). Kolejne korekty po obu stronach miały już bardziej charakter taktyczny niż zmuszony przebieg wydarzeń, choć to Lech przytrzymał inicjatywę. W 63. minucie na boisku pojawili się między innymi T. Ouma i P. Walemark, a w końcówce Niels Frederiksen posłał na murawę Ismaheela i dopiero w doliczonym czasie M. Gurgul ustalił wynik na 3:0.

Bilet do kolejnych wyzwań

Ostatecznie bramki padły w 10. minucie Ali Gholizadeh, 13. minucie Pablo Rodríguez i w 90. minucie Yannick Agnero. Sędziował Wojciech Myc. Wśród kartek żółte ujrzeli Juande (51’) i M. Chrapek (86’) z Piasta. Trenerami byli Niels Frederiksen po stronie Lecha i Daniel Myśliwiec prowadzący Piasta; ustawienia 4–2–3–1 i 4–3–3 odzwierciedlały różne pomysły na kontrolę środka pola i ofensywę.

Dla Lecha zwycięstwo ma znaczenie w tabeli — Poznaniacy zajmują 6. miejsce z 32 punktami, Piast plasuje się na 12. miejscu z 26 punktami. Dla kibiców w Poznaniu to satysfakcjonujący wieczór przed naprawdę intensywnym tygodniem: już w czwartek Lech leci do KuPS na rewanż w 1/16 finału UEFA Europa Conference League, a potem czeka wyjazd do Korony Kielce w lidze oraz powrót spotkań z KuPS. Piast z kolei szykuje się do rywalizacji z Motorem Lublin i kolejnymi ligowymi wyzwaniami.

Mimo rezultatu Piast pokazał, że pod nowym szkoleniowcem drużyna potrafi grać poukładanie i stwarzać problemy — ale dziś w Poznaniu to Lech wykorzystał swoje szanse i wraca do domu z trzema punktami. Relacja dla faktypoznan (Poznań).

Lech PoznańStatystykaPiast Gliwice
3Gole0
49%Posiadanie51%
9Strzały celne7
6Strzały niecelne2
18Strzały łącznie15
3Strzały zablokowane6
12Strzały w polu karnym11
6Strzały spoza pola4
7Rzuty rożne6
16Faule7
1Spalone2
0Żółte kartki2
6Interwencje bramkarza7
433Liczba podań464
354Podania celne383
82%Skuteczność podań83%

Autor: redakcja sportowa faktypoznan.pl