W Poznaniu hołd ofiarom deportacji na Sybir - ceremonia przy Zamku Cesarskim

2 min czytania
W Poznaniu hołd ofiarom deportacji na Sybir - ceremonia przy Zamku Cesarskim

Pod Zamkiem Cesarskim zebrała się grupa przedstawicieli władz i środowisk kombatanckich, aby oddać hołd tym, których na zawsze rozdzieliły wywózki na Wschód. W atmosferze powagi delegacje złożyły wiązanki przy pomniku, a w imieniu mieszkańców kwiaty położył przedstawiciel prezydenta miasta. To przypomnienie o jednym z najboleśniejszych rozdziałów historii Polski - blisko i konkretne dla Poznania.

  • Wieniec i ceremonia przy Zamku Cesarskim
  • Co mówią liczby i dokumenty - kontekst historyczny według IPN i miasta

Wieniec i ceremonia przy Zamku Cesarskim

Pod pomnikiem przy Zamku Cesarskim odbyła się uroczystość upamiętniająca deportacje na Sybir. Wśród składających wiązanki byli przedstawiciele władz rządowych i samorządowych oraz organizacje skupiające Sybiraków i kombatantów. W imieniu mieszkańców Poznania kwiaty złożył Patryk Pawełczak – dyrektor Gabinetu Prezydenta UMP.

Wydarzenie miało charakter oficjalny, ale także osobisty: przypominało o konkretnych ludziach i rodzinach, które zostały rozdzielone przez wywózki. Dla wielu uczestników to chwila zadumy nad tragicznymi losami Polaków zesłanych na Wschód w czasie II wojny światowej.

Co mówią liczby i dokumenty - kontekst historyczny według IPN i miasta

Deportacje rozpoczęły się w nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. i dotyczyły przede wszystkim elit polskiego społeczeństwa. Najważniejsze fakty do zapamiętania:

  • noc z 9 na 10 lutego 1940 r. - pierwsza wielka fala deportacji; wówczas na wschód wywieziono ponad 140 tys. osób; część nie przetrwała podróży, inni zmarli na zesłaniu lub stracili zdrowie,
  • lata 1940–1941 - łącznie przeprowadzono aż cztery wywózki,
  • maj–czerwiec 1941 r. - ostatnia większa deportacja tego okresu.

Jak podaje Instytut Pamięci Narodowej (IPN), deportacje miały na celu m.in. unicestwienie śladów polskiej państwowości na zajętych terytoriach i włączenie tych obszarów do Związku Sowieckiego. Według materiałów IPN wywożono przede wszystkim osoby uznane przez władze radzieckie za zagrożenie porządkowi państwowemu.

Patrząc z perspektywy Poznania, liczbom i dokumentom towarzyszy osobisty wymiar pamięci. Uroczystość przy Zamku ma przypominać, że skutki wywózek odczuwalne były i są w strukturach rodzinnych, zakładach pracy i instytucjach edukacyjnych miasta przez kolejne pokolenia.

  • Jeśli ktoś szuka najważniejszych informacji o wydarzeniu: odbyło się przy Zamku Cesarskim, w ceremonii brały udział delegacje władz i środowisk kombatanckich, a w imieniu mieszkańców kwiaty złożył Patryk Pawełczak.

Ceremonie takie jak ta pełnią dziś rolę łącznika między dokumentacją historyczną a pamięcią zwykłych ludzi - przypominają o liczbach, ale przede wszystkim o ludziach stojących za nimi.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Autor: krystian