[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Legia Warszawa – Lech Poznań 1:2. Palma rozstrzygnął mecz w Warszawie

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa: Legia Warszawa – Lech Poznań 1:2. Palma rozstrzygnął mecz w Warszawie

W kwietniu było 4:0 w Poznaniu, a teraz Lech dopisał kolejne zwycięstwo w rywalizacji z Legią. W niedzielnym meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa – Lech Poznań 1:2, choć goście prowadzili, stracili przewagę i dopiero w 87. minucie zapewnili sobie wygraną. Dla kibiców z Poznania to dalszy ciąg korzystnej serii: przed tym spotkaniem Lech wygrał trzy z pięciu ostatnich meczów z warszawskim zespołem, raz zremisował i raz przegrał.

Stawka wykraczała poza samą historię tych spotkań. Lech przystępował do meczu jako lider z 28 punktami, Legia zajmowała czwarte miejsce z dorobkiem 23. Warszawianie nie przegrali wcześniej żadnego z 11 ligowych spotkań w tym sezonie. Ich trener Marek Papszun mówił przed meczem nawet o serii 15 kolejnych występów bez porażki, licząc szerzej niż tylko ligę. W Warszawie ten dorobek trafił na poważną próbę.

Ishak schodzi wcześnie, na gole trzeba poczekać

Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, za to obu trenerom szybko pokrzyżowała plany. Już w 14. minucie Niels Frederiksen musiał zastąpić Mikaela Ishaka Y. Agnero. Napastnik Lecha opuścił boisko z powodu urazu. Niedługo później podobny problem dotknął gospodarzy: Rafała Adamskiego w 29. minucie zmienił Mateusz Szczepaniak. Obaj napastnicy zakończyli więc występ jeszcze przed zejściem drużyn do szatni.

W 15. minucie żółtą kartkę obejrzał Paweł Wszołek, a tuż przed rozpoczęciem drugiej połowy Legia dokonała kolejnej zmiany – jego miejsce zajął Rúben Vinagre. Do tego momentu wynik pozostawał bezbramkowy. Lech musiał szukać rozwiązania bez Ishaka, Legia zaś bez Adamskiego, a spotkanie wciąż czekało na akcję, która przełoży grę na wynik.

Z perspektywy Poznania sytuacja Ishaka była tym bardziej niepokojąca, że Lech miał już kadrowe kłopoty. Na początku października klub informował o operacji kontuzjowanej stopy João Moutinho i rehabilitacji szacowanej na trzy do czterech miesięcy. Frederiksen przekazywał też wówczas, że uraz mięśnia dwugłowego uda może wyłączyć Allahyara Sayyadmanesha na około cztery tygodnie. Niedzielny mecz przyniósł kolejny przymusowy ruch, choć tym razem zmiennik Ishaka odegrał kluczową rolę.

Najświeższe wiadomości z Poznania czekają na stronie głównej faktypoznan.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Agnero otworzył wynik, Palma odpowiedział na wyrównanie

W 56. minucie to właśnie Agnero zdobył bramkę na 0:1. Lech prowadził na stadionie Legii, lecz nie mógł uznać sprawy za zamkniętą. Cztery minuty później żółtą kartkę dostał Terry Yegbe, w 66. minucie upomniany został Leo Bengtsson. Następna minuta przyniosła serię zmian po obu stronach. Frederiksen wprowadził między innymi Luisa Palmę za Patricka Wålemarka, a Papszun posłał do gry Bohdana Wjunnyka za Michala Ševčíka.

Te decyzje okazały się istotne dla obu drużyn. W 71. minucie żółtą kartkę zobaczył jeszcze Bartosz Kapustka, a trzy minuty później Wjunnyk doprowadził do remisu 1:1. Trafienie było sprawdzane przez VAR, zanim sędzia Szymon Marciniak je uznał. Legia wróciła do meczu i przed ostatnim kwadransem znów miała szansę podtrzymać swoją ligową serię bez porażki.

Rozstrzygnięcie przyszło jednak z ławki Lecha. W 87. minucie Palma zdobył bramkę na 1:2 po akcji przeprowadzonej przez rezerwowych. Poznaniacy odzyskali prowadzenie, którego tym razem już nie stracili. Legia częściej utrzymywała się przy piłce – 56 procent do 44 – i miała więcej celnych strzałów, dziewięć do pięciu, oraz rzutów rożnych, dziewięć do pięciu. Same liczby nie wystarczyły jej jednak do zdobycia punktów.

Dla Lecha to zwycięstwo u rywala z czołówki i kolejny korzystny wynik w tej rywalizacji. Legia poniosła pierwszą ligową porażkę w sezonie. Poznańska drużyna nie ma przy tym długiego oddechu: 28 października czeka ją wyjazdowy mecz pucharowy z Siarką Tarnobrzeg, a 31 października spotkanie ligowe z Wisłą Kraków. Z Warszawy wraca jednak z wynikiem, który kibicom w Poznaniu będzie się długo dobrze kojarzył.

Legia WarszawaStatystykaLech Poznań
1Gole2
56%Posiadanie44%
9Strzały celne5
4Strzały niecelne3
17Strzały łącznie11
4Strzały zablokowane3
11Strzały w polu karnym7
6Strzały spoza pola4
9Rzuty rożne5
15Faule12
2Spalone0
2Żółte kartki2
0Czerwone kartki0
2Interwencje bramkarza8
479Liczba podań381
405Podania celne309
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły