Kacper Krupa zdejmuje asekurację i wpuszcza improwizację na płytę „Sekwa”

FOT. Kultura Poznań
W świecie Kacpra Krupy dźwięk nie zawsze startuje z gotowego planu. Czasem najpierw pojawia się saksofon, przypadkowy rytm albo pomysł zapisany na samplerze, a dopiero później całość zaczyna przypominać album. Tak powstała „Sekwa”, solowa płyta balansująca między jazzem, elektroniką i muzyką improwizowaną. 🎷
- „Sekwa” powstała z ruchu, ryzyka i kilku nieoczywistych decyzji
- Kacper Krupa buduje utwory z tego, co właśnie ma pod ręką
- „Sekwa” nie zamyka się w jednej szufladzie
„Sekwa” powstała z ruchu, ryzyka i kilku nieoczywistych decyzji
Początkowo materiał miał zostać podzielony na trzy epki. Pierwsza miała opierać się na improwizacjach na saksofon solo, druga na kompozycjach elektronicznych, a trzecia miała przyjąć formę długiego, ambientowo-noise’owego utworu. Dopiero po wysłuchaniu całości Przemek Blejzyk, znany jako Sainer, zasugerował, by połączyć wszystkie części w jeden album.
Decydująca okazała się kolejność utworów. Kiedy została ustalona, różnorodne pomysły zaczęły działać jak jedna opowieść. Krupa nie próbował wygładzać różnic między kompozycjami. Przeciwnie, potraktował je jako siłę materiału. Jedne fragmenty są bliżej żywego grania, inne korzystają z przetworzonych sampli i elektronicznej obróbki.
Tytuł płyty pochodzi ze świata deskorolki. „Sekwa” to ciąg trików wykonywanych jeden po drugim, a nie pojedynczy efektowny ruch. Krupa jeździ od czasów liceum, choć po drodze musiał wracać do sprawności po kontuzjach, w tym po rekonstrukcji więzadła krzyżowego. Po premierze „First Snow” znów częściej pojawiał się w skateparku.
W muzyce podobne napięcie przynosi improwizacja. Fraza może okazać się za długa, palce mogą nie nadążyć, a oddechu może zabraknąć w najmniej wygodnym momencie. Wtedy pomyłka nie musi kończyć utworu. Może otworzyć zupełnie nowy kierunek.
„Wolę świeżość w muzyce niż odgrywanie po raz kolejny wyuczonych fraz” - mówi Kacper Krupa.
Kacper Krupa buduje utwory z tego, co właśnie ma pod ręką
Dobrym przykładem jest „Concrete”. Wszystko zaczęło się od arpeggiów saksofonu. Później doszedł bas, który wyznaczył harmonię, a następnie partia perkusji. Pierwsza wersja została zaprogramowana na maszynie perkusyjnej, ale zabrzmiała zbyt równo. Mechaniczna precyzja odebrała jej charakter, więc Krupa wrócił do nagrywania ręcznego.
Odpowiednią pętlę wybrał dopiero po dziesiątkach prób. Ten szczegół dobrze pokazuje sposób pracy nad „Sekwą”. Improwizacja nie oznacza tu braku kontroli. Jest raczej początkiem procesu, który później wymaga selekcji, powtórzeń i cierpliwego dopasowywania elementów. 🎛️
Artysta wykorzystuje również własne sample saksofonu. Niekiedy powstawały jako szybkie szkice, nagrane w chwili, gdy nie miał przy sobie instrumentu albo mikrofonu. Kiedy później próbował zastąpić je żywym wykonaniem, okazywało się, że pierwotna, niedoskonała wersja ma w sobie coś trudnego do odtworzenia.
„Podoba mi się taka definicja improwizacji jak „kompozycja na gorąco”” - mówi Kacper Krupa.
Granica między komponowaniem a improwizowaniem staje się wtedy płynna. Decyzja podjęta przy montażu, nawet wiele dni po nagraniu, może być równie twórcza jak pierwszy dźwięk zagrany przy instrumencie.
„Sekwa” nie zamyka się w jednej szufladzie
Album korzysta z języka jazzu, ale nie próbuje wiernie odtwarzać jego klasycznych form. Krupa niechętnie przykleja sobie etykietę jazzmana, choć nie odcina się od tradycji i z szacunkiem mówi o mistrzach ery bebopu. Jazz interesuje go bardziej jako przestrzeń otwartości niż zamknięty zestaw reguł.
W jego podejściu słychać także doświadczenia z zespołu Siema Ziemia, gdzie żywe instrumenty spotykają się ze strukturami kojarzonymi z elektroniką, breakbeatem i IDM-em. Na „Sekwie” kierunek bywa odwrotny: akustyczny materiał zostaje pocięty, zapętlony i przekształcony tak, by funkcjonować niemal jak elektroniczna konstrukcja.
To płyta dla słuchaczy, którzy lubią, gdy album nie prowadzi za rękę. Krupa sam przyznaje, że „Sekwa” może być trudna i nie każdemu od razu się otworzy. Nie próbuje jednak dopasować jej do konkretnej grupy odbiorców. Zostawia miejsce na spór, zaskoczenie i własną interpretację. 🔊
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Kacper Krupa zdejmuje asekurację i wpuszcza improwizację na płytę „Sekwa”

Sześć skrzypiec po awans. Poznań czeka na finał Wieniawskiego

OSP Plewiska najlepsza w strzeleckiej rywalizacji strażaków pod Kórnikiem

Po eksmisji nie trafią tylko do hotelu. Przy Bystrej ruszył program usamodzielnienia

Gdzie hałas jest największy? Rusza aktualizacja mapy dla Poznania

Rogale, korowód i klucze do Poznania. Tak wyglądają Imieniny Ulicy Święty Marcin

Trzy poznanianki na podium mistrzostw świata. Jest srebro i brąz

Wystawa Beksińskiego w Poznaniu potrwa dłużej. Pokazano 119 prac

Całodobowa pomoc dla pokrzywdzonych. Wystarczy numer 116 006

Jesień w bibliotece ma wiele twarzy. Nowy numer „Poradnika” już jest.

Kontrola w Swarzędzu ujawniła brak prawa jazdy i tablice od innego auta

Remonty i łatanie ulic w Poznaniu. Drogowcy pracują w kilku rejonach

Biała Kotka zostaje sama w Nowym Jorku. Nadchodzi kocia rewia

Rodzinne powiedzonka i internetowe skróty stworzą wspólny dramat w Poznaniu
Przydatne dane teleadresowe
- Powiatowy Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Poznaniu - kontakt, godziny, wnioski i e-usługi
- POLREGIO Wielkopolski Zakład w Poznaniu - kontakt, biuro rzeczy znalezionych, rozkład jazdy
- Parafia NMP Matki Kościoła w Poznaniu - kontakt, kancelaria, historia
- Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu - kontakt, godziny, oferta dla nauczycieli i uczniów
- Centrum Doradztwa Rolniczego w Poznaniu - kontakt, szkolenia i uprawnienia
- Zarząd Zlewni w Poznaniu - kontakt, adres i zasięg terytorialny
