Od metalu po wyścig maskotek. Cztery kulturalne wybory

Od metalu po wyścig maskotek. Cztery kulturalne wybory

FOT. Powiat Poznański

Jedna propozycja zabiera słuchacza w stronę ciężkich gitar, druga prowadzi w bieszczadzki zagajnik, a trzecia – do francuskiej serowarni. Wśród weekendowych rekomendacji znalazła się także gra, w której o zwycięstwie decydują sportowe maskotki. To zestaw dla tych, którzy szukają zarówno mocnych wrażeń, jak i niezobowiązującej rozrywki.

  • Soen trzyma kurs, ale wciąż potrafi wciągnąć
  • „Regiel” splata legendę z kryminalnym śledztwem
  • Młody bohater walczy o rodzinę, a maskotki ruszają na tor

Soen trzyma kurs, ale wciąż potrafi wciągnąć

Szwedzka grupa Soen na albumie „Reliance” nie odchodzi od progresywnego metalu, z którym kojarzą ją słuchacze. Ciężkie partie gitar łączą się tu z melodyjnymi refrenami, a całość trwa nieco ponad 43 minuty.

Płyta nie przynosi gwałtownej zmiany stylu. Zespół rozwija raczej rozwiązania znane z wcześniejszych wydawnictw, dlatego fani Soen dostają kolejną porcję charakterystycznego brzmienia. W Poznaniu podczas sierpniowego koncertu grupy było widać, że trafia ono do różnych pokoleń – refreny śpiewali zarówno nastolatkowie, jak i starsi słuchacze.

„Regiel” splata legendę z kryminalnym śledztwem

W powieści Michała Śmielaka luksusowy hotel ma powstać w miejscowości Rosochate. Inwestycja nabiera złowrogiego charakteru, gdy na pierwszy plan wraca opowieść o zagajniku zwanym Reglem. Według miejscowej legendy wycięcie rosnącego tam drzewa ma sprowadzić śmierć.

Wraz z postępem prac budowlanych giną kolejne osoby. Sprawę próbują rozwikłać policjanci, nowy mieszkaniec Maciej oraz Oskar – młody dziennikarz, który przyjeżdża do rodziców. Autor prowadzi fabułę między dawnymi wydarzeniami a teraźniejszością, wykorzystując bieszczadzki krajobraz i miejscowe przesądy jako tło kryminalnej intrygi.

To dobry wybór dla czytelników, którzy lubią połączenie śledztwa, lokalnych podań i górskiego klimatu. Anna Walkowiak-Osowska z Biblioteki Publicznej w Swarzędzu ocenia, że od książki trudno się oderwać.

Młody bohater walczy o rodzinę, a maskotki ruszają na tor

Francuski dramat obyczajowy „Niech to diabli” skupia się na osiemnastoletnim Totone. Śmierć ojca kończy jego beztroskie życie i zmusza go do opieki nad młodszą siostrą. Bez pieniędzy i z niewielką rodzinną wytwórnią sera próbuje znaleźć sposób na przetrwanie.

Szansą okazuje się konkurs na najlepszy ser Comté. Główna nagroda wynosi 30 tysięcy euro, więc Totone z pomocą przyjaciół postanawia podjąć ryzyko. Louise Courvoisier obsadziła film nieprofesjonalnymi aktorami, co wzmacnia jego naturalny charakter. Produkcja łączy lekką komedię z opowieścią o odpowiedzialności i przedwczesnym dorastaniu.

Dla odmiany „Hot Streak” proponuje rywalizację przy stole. Cztery sportowe maskotki ścigają się po trasie wysuwanej z pudełka, a gracze za pomocą kart wpływają na ich ruchy. Zawodnicy mogą między innymi skręcać, zawracać, przewracać rywali albo wypaść z toru.

Każda runda obejmuje zagrywanie kart, obstawianie kolejności na mecie i rozliczenie zakładów. Wyścig powtarza się trzy razy, a zwycięża osoba z największą liczbą pieniędzy. Proste zasady i krótka, dynamiczna rozgrywka sprawiają, że gra może sprawdzić się podczas spotkania w większym gronie, podobnie jak przy okazji rodzinnego popołudnia. Wybór polecają Tomasz Skoracki ze Stowarzyszenia Miłośników Gier Planszowych „Kości” oraz Joanna Sobik z Kostrzyńskiego Kina za Rogiem, która zwraca uwagę na bezpretensjonalność i urok francuskiego filmu.

na podstawie: Powiat Poznański.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Poznański). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji