„Jest pan wdową, proszę pana!” Czechosłowacka komedia pełna zamian

Na ekranie pojawi się król, spisek, klon aktorki i mózg nadwornego wróżbity. Podczas wtorkowego pokazu w poznańskim Antykwariacie Bukinista widzowie obejrzą film, który Václav Vorlíček uważał za jeden ze swoich ulubionych. Groteskowa historia łączy absurdalny humor z aluzją do politycznej rzeczywistości Czechosłowacji. Za komediową intrygą kryje się także opowieść o tym, jak twórcy omijali ograniczenia narzucane przez władze.
- Niefortunny salut uruchamia królewski spisek
- Pod komedią ukryto sprzeciw wobec interwencji wojsk
- Jiří Sovák i Vladimír Menšík wśród zamienionych tożsamości
Niefortunny salut uruchamia królewski spisek
Fabuła „Jest pan wdową, proszę pana!” rozgrywa się w nieokreślonej przyszłości, na terenie fikcyjnego europejskiego królestwa. Początek całego zamieszania jest niemal farsowy: podczas nieudanego salutu oficer odcina rękę kuzynowi króla Rosebuda IV. Władca reaguje radykalnie i podejmuje decyzję o rozwiązaniu armii.
Dla jednego z generałów oznacza to utratę pozycji, dlatego wojskowy zaczyna planować zabójstwo monarchy. W realizacji zamachu przeszkadza mu Stuart Hample, nadworny wróżbita. Spiskowcy szybko się go pozbywają, ale na tym kłopoty się nie kończą. Przez pomyłkę mózg wróżbity zostaje przeszczepiony do klona popularnej aktorki, przygotowanego do zabicia króla.
Tak powstaje filmowa układanka oparta na pomieszaniu tożsamości, płci i ról społecznych. Niesprecyzowane miejsce oraz czas akcji pozwalają oglądać tę historię nie tylko jako żart z konkretnego systemu politycznego, lecz także jako uniwersalną komedię o władzy, wojsku i ślepo wykonywanych poleceniach.
Więcej aktualności z Poznania znajdziesz na stronie głównej faktypoznan.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na faktypoznan.pl/wydarzenie.
Pod komedią ukryto sprzeciw wobec interwencji wojsk
Scenariusz powstał w duecie Václava Vorlíčka i Macourka. Twórcy wymyślili historię podczas pobytu na chorwackiej wyspie Hvar, inspirując się książką francuskiego autora François Guillemonta „Podręcznik kanibala-amatora”. Do tego źródła przyznali się dopiero po latach, ponieważ pisarz miał wątpliwą reputację.
Współpraca scenarzystów nie przebiegała bez napięć. Macourek był bliski zniszczenia połowy gotowego scenariusza, gdy Vorlíček zdecydował się zmienić kierunek fabuły. Później odmówił także udziału w posiedzeniu partyjnej komisji zajmującej się zatwierdzaniem filmów.
Komisja zgodziła się na realizację dopiero po usunięciu sceny kpiącej ze znaczenia armii dla państwa. Sam motyw rozwiązania wojska pozostał jednak w filmie. Był czytelnym sprzeciwem wobec interwencji wojsk Układu Warszawskiego w sierpniu 1968 roku, która zakończyła czechosłowacką odwilż polityczną siłą używaną przez Związek Sowiecki.
Wątek Stuarta Hample’a miał jeszcze jedno znaczenie. Interwencja przekreśliła plany amerykańskiego remake’u filmu „Kto chce zabić Jessii?”, a scenariusz do tej wersji miał napisać właśnie Stuart Hample. Macourek wykorzystał więc jego nazwisko, nadając je postaci nadwornego wróżbity.
Dzięki temu pozornie nonsensowna intryga ma dodatkową warstwę. Widz otrzymuje komedię science fiction, ale także zapis twórczego oporu wobec cenzury. Dla odbiorcy jest to praktyczna podpowiedź interpretacyjna – rozwiązanie armii nie jest wyłącznie elementem żartu, lecz jednym z najważniejszych politycznych tropów filmu.
Jiří Sovák i Vladimír Menšík wśród zamienionych tożsamości
Jednym z wyróżników produkcji pozostaje sposób przedstawienia zamiany płci bohaterów. Film wykorzystuje ten motyw z charakterystycznym dla czechosłowackiego kina poczuciem humoru, bez przywiązywania historii do jednej epoki czy konkretnego kraju.
W roli króla Rosebuda IV występuje Jiří Sovák. Aktor był znany także z głównych ról w filmach „Kto chce zabić Jessii?”, „Koniec agenta W4C” oraz „Panowie, zabiłem Einsteina”.
Na ekranie pojawia się również Vladimír Menšík, wieloletni partner Sováka. Widzowie mogli znać go między innymi jako barmana z „Lemoniadowego Joe”, pana Kolbaba z „Kto chce zabić Jessii?” oraz rzeźnika Frydrycha z „Happy Endu”. Zestawienie obu aktorów wzmacnia komediowy charakter historii, w której pomyłka przy przeszczepie mózgu prowadzi do kolejnych komplikacji, a granice między bohaterami szybko przestają być oczywiste.
na podstawie: Urząd Miasta Poznania.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Uniwersytet Ekonomiczny otrzymał Wielką Złotą Pieczęć Poznania

Dwie poznanianki wzmacniają kobiece sieci wsparcia na Piątkowie

50 zgłoszeń i nagrody dla osób, które organizują poznański wolontariat

Nocny zakup alkoholu zostanie ograniczony w całym Poznaniu. Jest termin

92 wytwórców z certyfikatem. Tylko takie rogale mogą być świętomarcińskie

Prezydent spotka się z mieszkańcami Rataj. Zaplanowano rozmowy indywidualne

Dawna szwalnia w Buku zmieniła się w bibliotekę. „Szyją kulturę”

Dym, śliskie liście i pustostany. Jesienne patrole w Poznaniu

W Poznaniu networking zacznie się od człowieka, nie od wizytówki

Rajd przez Wielkopolski Park Narodowy. Harcerze zdobywali specjalności

W Dworze Skrzynki zabrzmiało argentyńskie tango. Widzowie zaczęli tańczyć

Wibrafon, syntezatory i jazzowa młodość podbiły Blue Note

Tajne służby i granice demokracji. Spotkanie w Poznaniu

AI pod lupą w Poznaniu. Eksperci sprawdzą, co zostało z prognoz
Przydatne dane teleadresowe
- Oddział Zewnętrzny Aresztu Śledczego w Poznaniu - adres i przeznaczenie
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem w Poznaniu - kontakt, godziny, oferta
- H. Cegielski - ENERGOCENTRUM Poznań - kontakt, oferta, zgłoszenie awarii
- Parafia św. Jana Bosko w Poznaniu - msze, kancelaria, sakramenty
- Parafia Opatrzności Bożej w Poznaniu - msze, kancelaria, sakramenty
- Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Poznaniu - kontakt, siedziba, jednostki podległe
