Bibobit - “Wdech” jako zaproszenie do zatrzymania dźwiękiem i refleksji

2 min czytania
Bibobit - "Wdech" jako zaproszenie do zatrzymania dźwiękiem i refleksji

Zespół Bibobit serwuje spokojną energię, która powstała na styku improwizacji i uważności — album “Wdech” to muzyczna przestrzeń do oddechu tuż obok codziennego zgiełku. W Poznaniu ta płyta brzmi jak przypomnienie, że czasem warto zwolnić, by usłyszeć, co naprawdę gra w głowie i sercu.

  • Pokazać, że “Wdech” to moment przed akcją, a nie tylko tytuł płyty
  • Pokazać proces - od improwizacji na campie do utworów, które zostają z słuchaczem

Pokazać, że “Wdech” to moment przed akcją, a nie tylko tytuł płyty

“Wdech” nie próbuje formułować wielkich deklaracji — raczej prowadzi przez krótkie kadry dnia: dźwięk miasta, rozmowy, samotne wieczory. Lider zespołu, Daniel Moszczyński, podkreśla, że płyta ma przypominać o potrzebie wewnętrznego wdechu i dystansu do presji życia.

“Zaniedbujemy sami siebie i nie dajemy sobie zielonego światła na podróż w głąb. Chyba wielu z nas w ogóle nie wie, co to znaczy” - Daniel Moszczyński W brzmieniach słychać balans między żywiołem funkowo-jazzowo-hip-hopowym a liryczną refleksją — czasem zadziornie, czasem delikatnie, ale zawsze z wyczuciem rytmu i przestrzeni 😊🎧.

Pokazać proces - od improwizacji na campie do utworów, które zostają z słuchaczem

Materiał na “Wdech” powstał częściowo podczas twórczego obozu, gdzie spontaniczne sesje dały początek utworom takim jak “Mój czas”, “Siła słów” i “Mózg”. Muzycy opisują swoją metodę jako ciągły dialog między improwizacją a selekcją — moment, kiedy podczas odsłuchu pojawiają się dreszcze, sygnalizuje, że coś warto zatrzymać i dopracować. Warto też zwrócić uwagę na współpracę z Kubą Badachem przy piosence “Siła słów” — temat odpowiedzialności języka i wpływu słów na relacje przewija się przez całą płytę i daje jej dodatkowy, społeczny wymiar 🌆.

W tekście słychać też historię zespołu jako zbioru pięciu różnych osobowości, które uczą się znaleźć wspólny język: od nieoczywistych harmonii po momenty, w których jeden z członków - basista Bartek Pietsch - przekonywał, że dany numer powinien zostać, aż w końcu wszystko “przeklikało” i utwór trafił na płytę. To przypomnienie, że twórczość to rozmowa wymagająca cierpliwości i zaufania 😌.

Bibobit na “Wdech” pokazuje, że muzyka może być narzędziem zatrzymania i refleksji — zaproszeniem do prostego ćwiczenia: wziąć oddech i posłuchać.

na podstawie: Kultura Poznań.

Autor: krystian