Neony Huberta Czerepoka w Arsenale - jak światło wywraca sens i odsłania dziury systemu

W zabytkowych wnętrzach Galerii Miejskiej Arsenał pojawiają się napisy, które nie chcą być jedynie ładną dekoracją. Kurator Marek Wasilewski opowiada o tym, jak neony Huberta Czerepoka zmieniają codzienne znaki w prowokacyjne diagnozy rzeczywistości i zapraszają do gry z percepcją miasta Poznań.
- Kurator Marek Wasilewski pokazuje dlaczego neon jest tu ważniejszy niż slogan
- Na wystawie “Wróg jest miłością” neon odwraca sens i ujawnia luki systemu
- Artysta wyławia pomyłki, światło rysuje granice i filmowe cytaty stają się punktem odniesienia
Kurator Marek Wasilewski pokazuje dlaczego neon jest tu ważniejszy niż slogan
Galeria Miejska Arsenał i jej dyrektor podjęli decyzję, by skupić się wyłącznie na neonach - medium często bagatelizowanym, a w twórczości Czerepoka kluczowym. Kurator przypomina, że neon to nie tylko informacja reklamowa, lecz forma, która sama w sobie oddziałuje i perswadzuje.
“Ważna jest właśnie treść i kluczowe jest samo medium.”
— Marek Wasilewski
To nie przypadek. Czerepok sięga po neon świadomie - w odniesieniu do tradycji artystycznej i przykładów od Bruce’a Naumana po Mirosława Bałkę - ale wykorzystuje je po swojemu, wydobywając to, co zwykle ignorowane.
Na wystawie “Wróg jest miłością” neon odwraca sens i ujawnia luki systemu
Tytułowa praca pokazuje mechanikę przejęzyczeń i braków liter, które zmieniają sens komunikatów. Artysta często bierze znaki z przestrzeni publicznej - od reklam po transparenty kibiców - i odsłania ich ciemniejsze, ukryte warstwy. Przykład z rodzinnych Słubic - uszkodzony neon hotelu ukazujący napis “hotel ropa” - działa jak mały detonator nowych znaczeń. Czerepok nie bazuje na taniym szoku, lecz na uważnym wyłapywaniu momentów, które wszyscy ignorujemy.
Artysta wyławia pomyłki, światło rysuje granice i filmowe cytaty stają się punktem odniesienia
W trzech nurtach prezentowanych na wszystkich piętrach galerii pojawiają się: neony-cytaty z mediów i kultury popularnej, prace oparte na przejęzyczeniach i pomyłkach oraz minimalistyczne prace bez słów. Sala na parterze pokazuje estetyczne, kolorowe kreski - to w istocie granice świata, od polsko-białoruskiej po strefy konfliktów międzynarodowych - piękne, a zarazem tragiczne po uświadomieniu kontekstu. Na poziomie -1 pojawiają się odniesienia filmowe - cytaty z “Vertigo” czy “Oppenheimera” - które wzmacniają kulturowy rezonans wystawy.
W dyskusji o medium warto też przywołać myśl Marshalla McLuhana:
“The medium is the message”
— Marshall McLuhan
Wystawa ma charakter intelektualnej zabawy i jednocześnie poważnego rozliczenia z percepcją - zmusza do odczytywania komunikatów, których zazwyczaj nie dopuszcza się do świadomości. To propozycja dla tych, którzy lubią, gdy sztuka rozpracowuje mechanizmy codzienności i pokazuje, jak łatwo systemy narzucają sensy.
Wystawę można oglądać w Galeria Miejska Arsenał do 29.03.2026. 😊✨
na podstawie: Kultura Poznań.
Autor: krystian

