Ksenia Shaushyshvili oczarowała publiczność - paryska atmosfera ożyła w Skrzynkach

Sala w Dwór Skrzynki wypełniła się głosami, oklaskami i dźwiękiem akordeonu - jakby na chwilę przeniesiono fragment Paryża do Poznania. Na scenie wystąpiła Ksenia Shaushyshvili, której wykonania klasycznych francuskich piosenek zmieniały nastrój od subtelnej nostalgii po pełne energii chóralne refreny. Publiczność długo nie pozwalała zejść artystce ze sceny, prosząc o kolejne bisy i fotografując się po koncercie.
- W Dwór Skrzynki zabrzmiały legendy francuskiej piosenki
- Poznań zobaczył sopranistkę z międzynarodową wrażliwością
W Dwór Skrzynki zabrzmiały legendy francuskiej piosenki
Koncert zatytułowany „Écho de Paris” był teatrem przemian - solistka przechodziła od intymnych fraz do rozmachu, który natychmiast przywoływał porównania z największymi francuskimi gwiazdami: Edith Piaf, Dalida, Céline Dion. Największe emocje wzbudziły jednak utwory Piaf: między innymi
- “La vie en rose”
- “Non, je ne regrette rien”
- “Milord”
- “Padam, padam…”
Towarzystwa głosowi udzielali: Jacek Skowroński przy fortepianie i Andrij Melnyk na akordeonie, którzy zaaranżowali oprawę w stylu francuskich kabaretów i ulicznych balkonów. Program zamknęła sentymentalna pieśń “Tbilisi”, przypominająca o gruzińskich korzeniach artystki. Po występie nastąpiła owacja na stojąco i seria bisów; publiczność długo rozmawiała z wokalistką i fotografowała się z muzykami.
“była, jak palec wskazujący od samej Edith - masz to robić dla mojej pamięci!…”
— Ksenia Shaushyshvili
Poznań zobaczył sopranistkę z międzynarodową wrażliwością
Ksenia Shaushyshvili jest absolwentką Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu i klasycznie wykształconą sopranistką. Jak podkreślała podczas spotkań po koncercie, do francuskiego repertuaru trafiła w sposób niemal przypadkowy jeszcze w szkole średniej, gdy występ na konkursie piosenki francuskiej otworzył przed nią nowe artystyczne drogi. Z pochodzenia jest pół Gruzinką, pół Białorusinką, lecz od wielu lat mieszka i pracuje w Poznaniu.
W trakcie wieczoru można było wyczuć zarówno techniczne rzemiosło klasycznej śpiewaczki, jak i teatralną stylizację - elementy, które razem tworzyły żywy obraz paryskich uliczek i sal koncertowych. Po koncercie dyrektor Instytut Skrzynki, Jan Babczyszyn, zapowiadał kolejny występ tej artystki — tym razem plenerowy.
“Nous attendons un grand spectacle!”
— Jan Babczyszyn
Wieczór miał też praktyczny wymiar dla mieszkańców zainteresowanych kulturalnymi propozycjami w mieście - zapowiedź letniego koncertu piosenek francuskich sugeruje, że repertuar i forma wydarzeń organizowanych w Dwór Skrzynki będą zróżnicowane przez cały rok. Dla tych, którzy chcą być na bieżąco: w instytucji warto śledzić komunikaty dotyczące następnych pokazów i terminów, bo podobne, kameralne koncerty szybko zyskują pełne sale.
na podstawie: Powiat Poznań.
Autor: krystian

