Poznańskie trio gra dawną muzykę tak, że trafia do serialu i klubów

FOT. Kultura Poznań
Poznańskie Ensemble del Passato robi coś, co na papierze brzmi jak nisza dla wtajemniczonych, a w praktyce potrafi wciągnąć dużo szerszą publiczność. Trio sięga po muzykę dawną, ale podaje ją tak, by nie pachniała muzeum - raczej włoskim salonem, kieliszkiem wina i dobrą rozmową przy stole.
- Serial “1670” tylko potwierdził, że ta muzyka lubi dobrze napisane sceny
- Dawna muzyka wcale nie musi pachnieć kurzem i filharmonią
- Archiwa, rękopisy i improwizacja składają się tu w bardzo współczesną opowieść
- Ensemble del Passato pokazuje, że ta muzyka dobrze brzmi nie tylko w pałacu
Serial “1670” tylko potwierdził, że ta muzyka lubi dobrze napisane sceny
Ich brzmienie trafiło nawet do drugiego sezonu serialu “1670”. Anna Budzyńska wspomina, że nagrywali krótką, ale dopracowaną scenę w krakowskiej winiarni - tę z karaoke podczas wieczoru kawalerskiego Bogdana. Zespół dostał zaproszenie właściwie dzięki znajomościom z planu, ale ostatecznie zdecydowało to, co najważniejsze - muzyka pasowała do czasu i miejsca akcji.
- Muzyka, którą wykonujemy, wywodzi się przede wszystkim z Włoch, tam rozwijała się też najprężniej. Każdy, kto zwiedzał włoskie rezydencje ze wspaniałą akustyką, może sobie wyobrazić małe zgromadzenie przyjaciół, które ucztuje i śpiewa, ciesząc się żartami i swoim towarzystwem - właśnie taką atmosferę staramy się odtworzyć - mówi Anna Budzyńska.
To właśnie ten klimat - swobodny, a jednocześnie dopracowany - sprawił, że producenci nie musieli przerabiać opracowań Ensemble del Passato. Zespół zostawił swoje wersje w oryginalnym kształcie, co dla muzyków było równie ważne jak sama obecność w serialu. 🎶
Dawna muzyka wcale nie musi pachnieć kurzem i filharmonią
Budzyńska nie ukrywa, że określenia “muzyka dawna” albo “muzyka klasyczna” potrafią odstraszyć część słuchaczy szybciej, niż zdążą usłyszeć pierwszy dźwięk. A to właśnie kilka sekund wystarcza, żeby pokazać, jak żywe i przystępne potrafią być te utwory.
Zespół patrzy na ten repertuar jak na coś bliskiego codzienności sprzed wieków - pieśni dworskie rozbrzmiewały na rodzinnych i przyjacielskich spotkaniach, w prywatnych domach, przy kawie albo winie. Muzyk lub mały skład nie byli tam ozdobą z przymusu, tylko naturalną częścią towarzyskiego wieczoru. W tej perspektywie muzyka była nie tylko sztuką, ale też językiem, który porządkował relacje i budował status.
Budzyńska porównuje ten świat do jazzu sprzed 400 lat - i trudno się dziwić. Wiele z tych utworów żyło dzięki improwizacji, a nie sztywnemu odtwarzaniu nut. 🎭
Archiwa, rękopisy i improwizacja składają się tu w bardzo współczesną opowieść
Za kulisami tego brzmienia stoi mnóstwo żmudnej pracy. W zespole ważną rolę odgrywa lutnista Henryk Kasperczak - doktor sztuki, muzykolog i kompozytor, który potrafi wyciągać muzykę z fragmentarycznych zapisów, szyfrów i starodruków. Trio najczęściej zagląda do dobrze zachowanych, zdigitalizowanych archiwów włoskich, ale sięga też po źródła hiszpańskie i francuskie.
Praca zaczyna się od lektury dawnych traktatów i poznania zasad wykonawczych, a potem dopiero przychodzi czas na własne decyzje: tempo, wstęp, zakończenie, liczbę zwrotek, ozdobniki i improwizacje. Zanim zespół wybrał repertuar na pierwszą płytę, sprawdził aż 120 utworów.
Dla muzyków ważny był też repertuar XVII wieku, bo - jak podkreślają - to świetny czas dla kameralistyki i improwizacji, a w Polsce taki materiał wciąż jest rzadkością. Nie chodzi więc o rekonstrukcję dla samej rekonstrukcji, tylko o grę, która ma działać tu i teraz.
Ensemble del Passato pokazuje, że ta muzyka dobrze brzmi nie tylko w pałacu
Ich koncertowa mapa jest szeroka. Trio grywa na festiwalach w zabytkowych wnętrzach, w kościołach, zamkach i pałacach, ale nie zamyka się w tych oczywistych miejscach. Na jednej z poprzednich płyt pojawił się nawet warszawski klub jazzowy, gdzie sakralne utwory też znalazły swoją publiczność.
Budzyńska prowadzi również Festiwal Na Gotyckim Szlaku w Polsce Zachodniej. To projekt, który z czasem urósł od kameralnych spotkań z kilkudziesięcioma osobami do pełnych kościołów. Właśnie tam widać najlepiej, że muzyka dawna nie potrzebuje wysokiego progu wejścia - można ją po prostu usłyszeć, poczuć i zabrać ze sobą dalej. A kiedy repertuar opiera się na dobrych instrumentach, historycznej wiedzy i odwadze do improwizacji, działa nawet w małej kawiarni.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
![]()
Ostatnie Artykuły

Dziady zabrzmią w Bibliotece Raczyńskich. Będzie też wspólne czytanie

Bezpłatne pływanie w Termach Maltańskich. Dziewięć grup dla mieszkańców

Prawie 70 milionów złotych zmieniło szpital w Puszczykowie. Trzy projekty już zrealizowano

Jesień zaczyna się od dobrego odsłuchu - pięć płyt poza schematem

Dwa dni koncertów i mocniejszy transport. Letnie Brzmienia w Poznaniu

Biała sobota w Poznaniu. EKG, USG i badania znamion na miejscu

Na Ogrodach będzie 40 minut bez opłat zamiast trzech godzin

Z Półwiejskiej zniknęło blisko 160 reklam. Był też pas drogowy

Na DK32 zaczyna się kolejny etap przebudowy. Kierowców czekają zmiany

Efekt skali w marketingu cyfrowym – kiedy zwiększenie budżetu przestaje przynosić zysk?

Poznańskie ulice w remoncie. Prace obejmą kilka ważnych tras

Spartakus Buk ma 30 lat. Jubileusz trafił na antenę Radia Poznań

Po ataku nożem na Wildzie - 19-latek z zarzutami i aresztem

PSŻ Poznań musi odrobić sześć punktów. Stawką jest finał
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Łukasza Ewangelisty w Poznaniu - msze, kancelaria, sakramenty
- PKO Bank Polski w Poznaniu - kontakt, godziny i obsługa klienta
- Agencja Mienia Wojskowego w Poznaniu - kontakt, godziny i sprawy do załatwienia
- Prokuratura Regionalna w Poznaniu - kontakt, godziny przyjęć, zawiadomienie o przestępstwie
- Sieć Badawcza Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny: kontakt, centra badawcze, oferta
- Urząd Miasta Poznania - kontakt, godziny, rezerwacja wizyt i sprawy online
