7 listopada br. w rejonie ulicy Niestachowskiej policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji zauważyli pojazd w rowie. Kiedy zatrzymali radiowóz i podbiegali do auta zobaczyli, że wewnątrz siedział mężczyzna. Był przytomny. Policjanci natychmiast udzielili mu pomocy, a na miejsce wezwali załogę pogotowia ratunkowego.

Okazało się, że mężczyzna spowodował kolizję i uderzył w słup, ponieważ był pijany i stracił panowanie nad pojazdem. Miał prawie 2,5 promila alkoholu. Po udzielaniu mu pomocy, natychmiast został zatrzymany. Ponadto po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazał się, że auto którym jechał było kradzione.

Policjanci ustalili, że mężczyzna zatrudnił się w firmie budowlanej i był to jego pierwszy dzień w pracy, kiedy zabrał kluczyki od samochodu i odjechał nim w nieznanym kierunku. Pracodawca nie mógł nawiązać z nim kontaktu, a dane osobowe, które przekazał pracownik były nieprawdziwe.

30-latek usłyszał już zarzuty kradzieży samochodu i kierowania nim w stanie nietrzeźwości. Za te przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia.

Marta Mróz